łożyska
Moderatorzy: MirekCz, null, PeterCave
-
Alandy
- Ścigant 4x100mm
- Posty: 271
- Rejestracja: czw października 20, 2005 8:52
- Jeżdżę od: 02 sty 2010
- Lokalizacja: Warszawa
"Wiecie co?Tak sobie czytam te wasze opisy skomplikowanych a zatem pracochłonych oblucji z łozyskami i wymyśliłem genialną rzecz-LEPIEJ KUPIĆ NOWE ŁOŻYSKA,TO WYJDZIE TANIEJ NIŻ TA CAŁA ZABAWA ZE STARYMI."
tak, oczywiście, zgadza się
ale tylko jeśli chodzi o łożyska naprawde starę, dobite, albo takie które kosztowały 30-40 zł
jeśli mamy porządne łożyska, na które wydaliśmy 100 albo wiecej złotych, to napewno warto wyczyścić
czasem efekt jest naprawde porównywalny z nowymi
koszty nie są wielkie(góra 5 - 10 zł)
a i czasu aż tak iwiele nie potrzeba - ok. 1-1,5 godziny
tak, oczywiście, zgadza się
ale tylko jeśli chodzi o łożyska naprawde starę, dobite, albo takie które kosztowały 30-40 zł
jeśli mamy porządne łożyska, na które wydaliśmy 100 albo wiecej złotych, to napewno warto wyczyścić
czasem efekt jest naprawde porównywalny z nowymi
koszty nie są wielkie(góra 5 - 10 zł)
a i czasu aż tak iwiele nie potrzeba - ok. 1-1,5 godziny
"MYŚLĘ WIĘC JEŻDŻĘ"
- robal
- Szybszy niż Chuck Norris na 5x80mm
- Posty: 463
- Rejestracja: pt września 23, 2005 12:22
- Jeżdżę od: 01 kwie 1999
- Lokalizacja: Wawa (Praga)
- Kontakt:
A do tego jak to ladnie brzmi, jak ktos dzwoni, zeby czlowieka na rower wyciagnac i zostaje splawiony tekstem: 'wlasnie konserwuje moj sprzet sportowy'Alandy pisze:a i czasu aż tak iwiele nie potrzeba - ok. 1-1,5 godziny
A wracajac do czyszczenia: warto/nie warto. Do dzis wspominam moje pierwsze lozyska z pierwszych rolek: ciche, szybkie, niezawodne, a o pierwsze czyszczenie zaczely sie dopominac po jakichs 4-5 latach (!) chyba i to mimo bardzo intensywnego uzywania
Pozdrawiam,
robal.co.tez.czysci.
- Marcus2902
- Czterokółkowiec
- Posty: 93
- Rejestracja: pn lipca 10, 2006 11:15
- Jeżdżę od: 02 sty 2010
- Lokalizacja: Częstochowa
- Kontakt:
Wszycho ładnie pięknie, ale ja nie mam zielonego pojecia jak w ogóle dobrać łozyska. W renomowanym sklepie zaproponowano mi japonskie z lekkim luzem po 12 zł za sztuke. Troche to drogo. Czy jest jakaś klasyfikacja firm i typów łożysk ? Mam rekreacyjne rolki Salomon z łożyskami ABEC-5 i mam wrażenia ze bardzo się opornie kręcą. Na liczniku mam ok 300 km
Pozdro
Pozdro
- sanczol
- Pięciokółkowiec 84mm
- Posty: 216
- Rejestracja: śr czerwca 14, 2006 7:18
- Jeżdżę od: 02 sty 2010
- Lokalizacja: capital
Marcus2902 proponowalbym kropelke oliwki do kazdego z nich. Nie musisz przy tym zdejmowac oslonek, wystarczy ze wpuscisz krople przez szpare blisko srodka lozyska.
Po zabiegu trzeba odczekac jakis czas (kilka godz), dlatego najlepiej robic wieczorem i aby miec gotowe na nastepny dzien. <- taka rade slyszalem od pewnego fachowca.
Po zabiegu trzeba odczekac jakis czas (kilka godz), dlatego najlepiej robic wieczorem i aby miec gotowe na nastepny dzien. <- taka rade slyszalem od pewnego fachowca.
rolki: Mission Helium 500
gg 5264245
gg 5264245
-
Alandy
- Ścigant 4x100mm
- Posty: 271
- Rejestracja: czw października 20, 2005 8:52
- Jeżdżę od: 02 sty 2010
- Lokalizacja: Warszawa
a ja polecałbym jednak wyczyścic środek łożyska(metody - patrz wyżej)
zwiększenie smarowania bez usunięcia zanieczyszczeń(kurzu, piasku, wody) może pomóc tylko na chwilę, po paru jazdach efekt będzie wręcz ujemny bo wieksza ilość smarowania to większa wchłanialność zanieczyszczeń, w efekcie wytworzy sie czarna maź która hamuje i "ściera" łozysko od środka
zwiększenie smarowania bez usunięcia zanieczyszczeń(kurzu, piasku, wody) może pomóc tylko na chwilę, po paru jazdach efekt będzie wręcz ujemny bo wieksza ilość smarowania to większa wchłanialność zanieczyszczeń, w efekcie wytworzy sie czarna maź która hamuje i "ściera" łozysko od środka
"MYŚLĘ WIĘC JEŻDŻĘ"
- sanczol
- Pięciokółkowiec 84mm
- Posty: 216
- Rejestracja: śr czerwca 14, 2006 7:18
- Jeżdżę od: 02 sty 2010
- Lokalizacja: capital
Z czyszczeniem lozysk jest kupa roboty, zazwyczaj to jest od switu do zmierzchu...
Wedlug mnie jesli lozyska nie mialy kontaktu z woda, nie zostaly zanuzone w jakims drobnym piasku lub po prostu uzywamy ich krucej niz 1,5 roku - 2 lata itd. to nie warto do nich zagladac inwazyjnie.
Oliwka powinna ruszyc smar i kolka powinny sie ladnie krecic, jesli po tym (nazajutrz) nie jestes zadowolony z efektow "olejkowania" zarezerwoj dzien i zrob im globalne dokladne czyszczenie
oczywiscie decyzja jak postapisz nalezy do Ciebie
pozdrawiam
Wedlug mnie jesli lozyska nie mialy kontaktu z woda, nie zostaly zanuzone w jakims drobnym piasku lub po prostu uzywamy ich krucej niz 1,5 roku - 2 lata itd. to nie warto do nich zagladac inwazyjnie.
Oliwka powinna ruszyc smar i kolka powinny sie ladnie krecic, jesli po tym (nazajutrz) nie jestes zadowolony z efektow "olejkowania" zarezerwoj dzien i zrob im globalne dokladne czyszczenie
oczywiscie decyzja jak postapisz nalezy do Ciebie
pozdrawiam
rolki: Mission Helium 500
gg 5264245
gg 5264245
- Marcus2902
- Czterokółkowiec
- Posty: 93
- Rejestracja: pn lipca 10, 2006 11:15
- Jeżdżę od: 02 sty 2010
- Lokalizacja: Częstochowa
- Kontakt:
Ciekawy temat te moje łozyska. Pojeżdziłem troche w zeszłym roku, potem kontuzja
\\\w tym roku raptem 3,5 miesiaca i okazało sie ze niektóre z nich wyraźnie sie przycinały tzn. nie obracały sie swobodnie.
Zrobiłem wiec jak radziliscie bardziej dla nauki i testu. Wypłukałem wszycho w benzynie osuszyłem i posmarowałem płynnym smarem do łożysk który dostałem od serwisanta wózków widłowych z zapewnieniem, że nie ma lepszego. Smar jest ciekły jak gesta śmietana i ponoć bardzo dobry na wszystkie warunki ( -50 do + 250 st. celsjusza itp itd ) Kólka kręcą sie teraz bardzo obiecujaco. W tym tygodniu zrobie test i napisze co mi z tego wyszło
Pozdro. Marek
Zrobiłem wiec jak radziliscie bardziej dla nauki i testu. Wypłukałem wszycho w benzynie osuszyłem i posmarowałem płynnym smarem do łożysk który dostałem od serwisanta wózków widłowych z zapewnieniem, że nie ma lepszego. Smar jest ciekły jak gesta śmietana i ponoć bardzo dobry na wszystkie warunki ( -50 do + 250 st. celsjusza itp itd ) Kólka kręcą sie teraz bardzo obiecujaco. W tym tygodniu zrobie test i napisze co mi z tego wyszło
Pozdro. Marek
-
delphi
- Posty: 5
- Rejestracja: pt września 29, 2006 6:12
- Jeżdżę od: 02 sty 2010
- Lokalizacja: Ostrzeszów
Podziel sie wrazeniami Marcus2902 jak juz pojezdzisz na tym smarze. Do mnie do firmy przyjezdza serwisant z JUNGERICH do wozkow widlowych wiec pewnie ma tez wynalazki do smarowania
Na razie sie nie zabieram za lozyska, ale na zime jak nie bedzie gdzie pojezdzic zamiarzam zrobic maly serwis.
Na razie sie nie zabieram za lozyska, ale na zime jak nie bedzie gdzie pojezdzic zamiarzam zrobic maly serwis.
Pozdrawiam,
- dzosef
- Pięciokółkowiec 80mm
- Posty: 183
- Rejestracja: sob sierpnia 13, 2005 10:08
- Jeżdżę od: 02 sty 2010
- Lokalizacja: Zoppot
- Kontakt:
Sanczol, pełne mycie z suszeniem nie trwa całego dnia - nie strasz łożyskowych maniaków:)
W zeszłym sezonie zabierało mi to ponad 1h licząc od odkręcenia pierwszego kółka do przykręcenia ostatniego. W tym roku udaje mi się w 45 min także "trening czyni mistrza"
tak jak pisze alandy - warto zrobic full service
warto zaopatzryc się wcześniej w dobre narędzia - solidny klucz, to coś do wyciągania łożyska z kółka i jakąś sprytną igiełkę (najlepiej na końcu spłaszczoną) do C-Ringu
W zeszłym sezonie zabierało mi to ponad 1h licząc od odkręcenia pierwszego kółka do przykręcenia ostatniego. W tym roku udaje mi się w 45 min także "trening czyni mistrza"
tak jak pisze alandy - warto zrobic full service
warto zaopatzryc się wcześniej w dobre narędzia - solidny klucz, to coś do wyciągania łożyska z kółka i jakąś sprytną igiełkę (najlepiej na końcu spłaszczoną) do C-Ringu
- Piotr B
- Prześcignął Chuck`a...
- Posty: 1839
- Rejestracja: czw listopada 18, 2004 8:00
- Jeżdżę od: 02 sty 2010
- Lokalizacja: Dębno
taka sprytna igla to igła do robienia zastrzyków. Dostępna w aptece lub u jakieś sprytnej pielęgniarki.dzosef pisze:Sanczol, pełne mycie z suszeniem nie trwa całego dnia - nie strasz łożyskowych maniaków:)
W zeszłym sezonie zabierało mi to ponad 1h licząc od odkręcenia pierwszego kółka do przykręcenia ostatniego. W tym roku udaje mi się w 45 min także "trening czyni mistrza"
tak jak pisze alandy - warto zrobic full service
warto zaopatzryc się wcześniej w dobre narędzia - solidny klucz, to coś do wyciągania łożyska z kółka i jakąś sprytną igiełkę (najlepiej na końcu spłaszczoną) do C-Ringu
Będąc już w aptece warto kupić igłę ze strzykawką wóczas macie dostanały zestaw do wypłukiwania pod ciśnieniem zanieczyszczeń z łożysk wspomnianą wcześciej benzyną ekstrakcyjną.
- sanczol
- Pięciokółkowiec 84mm
- Posty: 216
- Rejestracja: śr czerwca 14, 2006 7:18
- Jeżdżę od: 02 sty 2010
- Lokalizacja: capital
Robilem to ze 3 razy, z czego 2 zajely mi caly dzien. Chyba robie to jakos malo wydajniedzosef pisze:Sanczol, pełne mycie z suszeniem nie trwa całego dnia - nie strasz łożyskowych maniaków:)
W zeszłym sezonie zabierało mi to ponad 1h licząc od odkręcenia pierwszego kółka do przykręcenia ostatniego. W tym roku udaje mi się w 45 min także "trening czyni mistrza"
tak jak pisze alandy - warto zrobic full service
warto zaopatzryc się wcześniej w dobre narędzia - solidny klucz, to coś do wyciągania łożyska z kółka i jakąś sprytną igiełkę (najlepiej na końcu spłaszczoną) do C-Ringu
rolki: Mission Helium 500
gg 5264245
gg 5264245
- sanczol
- Pięciokółkowiec 84mm
- Posty: 216
- Rejestracja: śr czerwca 14, 2006 7:18
- Jeżdżę od: 02 sty 2010
- Lokalizacja: capital
robal pisze:No Sanczol, jak Ty obok warsztatu czysciciela masz browca (jak to bylo na jakims zdjeciu widac), to sie nie dziw, ze niska wydajnosc masz - u facetow zawsze po % wydajnosc spadasanczol pisze:Robilem to ze 3 razy, z czego 2 zajely mi caly dzien. Chyba robie to jakos malo wydajnie![]()
![]()
Pozdrawiam,
robal.
Wracajac do tematu, nijak nie widze 45 minut. Serwis lozysk:
- odkrecenie wszystkich kolek (zazwyczaj 8 sztuk)
- wypendzlowanie szyny
- zdjecie z kazdego lozyska tarcz (tutaj dlubanie sie z tym zabezpieczeniem), dwustronnie dla dokladnego czyszczenia
- kilkukrotne plukanie rozebranych lozysk
- czyszczenie "zabezpieczenia tarcz" (chodzi o drut ktory zabezpiecza tarcze przed wypadnieciem) rowniez wymaga wymoczenia w nafcie/benzynie (w sumie jest tego sprzetu zazwyczaj 32 sztuki), chyba mozna to robic razem z samymi tarczami (do sloika)
- kiedy juz mamy dobrze wyczyszczone lozyska itd. czekamy az odparuje z nich benzynka to trwa jakis czas, aczkolwiek (zaliz
- nastepnie etap skladania wszystkiego do kupy (kazde lozysko z obu stron tarcza i zaslepka) i montowanie na szynach
Jak widac ta operacja zabiera troche czasu...
rolki: Mission Helium 500
gg 5264245
gg 5264245



