łożyska

Zanim kupisz - zapytaj, przeczytaj o sprzęcie do jazdy na wrotkach (rolkach / rolki)
Dział tylko o jeździe fitness i szybkiej.
Place to talk about skates, wheels, bearings. Only for fitness and speed inline skating

Moderatorzy: MirekCz, null, PeterCave

Rolfan
Ścigant 4x110mm
Posty: 362
Rejestracja: pt lipca 07, 2006 4:56
Jeżdżę od: 02 sty 2010
Lokalizacja: ze Szczecina

Post autor: Rolfan » pn października 02, 2006 4:03

Wiecie co?Tak sobie czytam te wasze opisy skomplikowanych a zatem pracochłonych oblucji z łozyskami i wymyśliłem genialną rzecz-LEPIEJ KUPIĆ NOWE ŁOŻYSKA,TO WYJDZIE TANIEJ NIŻ TA CAŁA ZABAWA ZE STARYMI.
Pozdrowienia

Awatar użytkownika
robal
Szybszy niż Chuck Norris na 5x80mm
Posty: 463
Rejestracja: pt września 23, 2005 12:22
Jeżdżę od: 01 kwie 1999
Lokalizacja: Wawa (Praga)
Kontakt:

Post autor: robal » pn października 02, 2006 4:17

Zdaje sie, ze to zadna nowina: wiele osob tak robi. :D No ale niektorzy :twisted: przywiazuja sie do tych starych, poczciwych lozysk... ;) Wiadomo, kiedy zapiszcza, kiedy odmowia wspolpracy - to jak z systemem pewnej nie.lubianej firmy ;) :twisted: :twisted:

Pozdrawiam,
robal.

Alandy
Ścigant 4x100mm
Posty: 271
Rejestracja: czw października 20, 2005 8:52
Jeżdżę od: 02 sty 2010
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Alandy » wt października 03, 2006 10:17

"Wiecie co?Tak sobie czytam te wasze opisy skomplikowanych a zatem pracochłonych oblucji z łozyskami i wymyśliłem genialną rzecz-LEPIEJ KUPIĆ NOWE ŁOŻYSKA,TO WYJDZIE TANIEJ NIŻ TA CAŁA ZABAWA ZE STARYMI."

tak, oczywiście, zgadza się
ale tylko jeśli chodzi o łożyska naprawde starę, dobite, albo takie które kosztowały 30-40 zł

jeśli mamy porządne łożyska, na które wydaliśmy 100 albo wiecej złotych, to napewno warto wyczyścić
czasem efekt jest naprawde porównywalny z nowymi
koszty nie są wielkie(góra 5 - 10 zł)
a i czasu aż tak iwiele nie potrzeba - ok. 1-1,5 godziny
"MYŚLĘ WIĘC JEŻDŻĘ"

Awatar użytkownika
robal
Szybszy niż Chuck Norris na 5x80mm
Posty: 463
Rejestracja: pt września 23, 2005 12:22
Jeżdżę od: 01 kwie 1999
Lokalizacja: Wawa (Praga)
Kontakt:

Post autor: robal » wt października 03, 2006 10:30

Alandy pisze:a i czasu aż tak iwiele nie potrzeba - ok. 1-1,5 godziny
A do tego jak to ladnie brzmi, jak ktos dzwoni, zeby czlowieka na rower wyciagnac i zostaje splawiony tekstem: 'wlasnie konserwuje moj sprzet sportowy' ;)
A wracajac do czyszczenia: warto/nie warto. Do dzis wspominam moje pierwsze lozyska z pierwszych rolek: ciche, szybkie, niezawodne, a o pierwsze czyszczenie zaczely sie dopominac po jakichs 4-5 latach (!) chyba i to mimo bardzo intensywnego uzywania :D Czy takie lozyska warto wyrzucic i kupic w ich miejsce jakies gnioty za pare PLN? Raczej nie :D

Pozdrawiam,
robal.co.tez.czysci.

Awatar użytkownika
Marcus2902
Czterokółkowiec
Posty: 93
Rejestracja: pn lipca 10, 2006 11:15
Jeżdżę od: 02 sty 2010
Lokalizacja: Częstochowa
Kontakt:

Post autor: Marcus2902 » pt października 06, 2006 10:46

Wszycho ładnie pięknie, ale ja nie mam zielonego pojecia jak w ogóle dobrać łozyska. W renomowanym sklepie zaproponowano mi japonskie z lekkim luzem po 12 zł za sztuke. Troche to drogo. Czy jest jakaś klasyfikacja firm i typów łożysk ? Mam rekreacyjne rolki Salomon z łożyskami ABEC-5 i mam wrażenia ze bardzo się opornie kręcą. Na liczniku mam ok 300 km
Pozdro

Awatar użytkownika
sanczol
Pięciokółkowiec 84mm
Posty: 216
Rejestracja: śr czerwca 14, 2006 7:18
Jeżdżę od: 02 sty 2010
Lokalizacja: capital

Post autor: sanczol » sob października 07, 2006 12:23

Marcus2902 proponowalbym kropelke oliwki do kazdego z nich. Nie musisz przy tym zdejmowac oslonek, wystarczy ze wpuscisz krople przez szpare blisko srodka lozyska.
Po zabiegu trzeba odczekac jakis czas (kilka godz), dlatego najlepiej robic wieczorem i aby miec gotowe na nastepny dzien. <- taka rade slyszalem od pewnego fachowca.
rolki: Mission Helium 500
gg 5264245

Alandy
Ścigant 4x100mm
Posty: 271
Rejestracja: czw października 20, 2005 8:52
Jeżdżę od: 02 sty 2010
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Alandy » ndz października 08, 2006 9:51

a ja polecałbym jednak wyczyścic środek łożyska(metody - patrz wyżej)

zwiększenie smarowania bez usunięcia zanieczyszczeń(kurzu, piasku, wody) może pomóc tylko na chwilę, po paru jazdach efekt będzie wręcz ujemny bo wieksza ilość smarowania to większa wchłanialność zanieczyszczeń, w efekcie wytworzy sie czarna maź która hamuje i "ściera" łozysko od środka
"MYŚLĘ WIĘC JEŻDŻĘ"

Awatar użytkownika
sanczol
Pięciokółkowiec 84mm
Posty: 216
Rejestracja: śr czerwca 14, 2006 7:18
Jeżdżę od: 02 sty 2010
Lokalizacja: capital

Post autor: sanczol » ndz października 08, 2006 9:17

Z czyszczeniem lozysk jest kupa roboty, zazwyczaj to jest od switu do zmierzchu...
Wedlug mnie jesli lozyska nie mialy kontaktu z woda, nie zostaly zanuzone w jakims drobnym piasku lub po prostu uzywamy ich krucej niz 1,5 roku - 2 lata itd. to nie warto do nich zagladac inwazyjnie.
Oliwka powinna ruszyc smar i kolka powinny sie ladnie krecic, jesli po tym (nazajutrz) nie jestes zadowolony z efektow "olejkowania" zarezerwoj dzien i zrob im globalne dokladne czyszczenie :)
oczywiscie decyzja jak postapisz nalezy do Ciebie

pozdrawiam
rolki: Mission Helium 500
gg 5264245

Awatar użytkownika
Marcus2902
Czterokółkowiec
Posty: 93
Rejestracja: pn lipca 10, 2006 11:15
Jeżdżę od: 02 sty 2010
Lokalizacja: Częstochowa
Kontakt:

Post autor: Marcus2902 » ndz października 08, 2006 9:31

Ciekawy temat te moje łozyska. Pojeżdziłem troche w zeszłym roku, potem kontuzja :( \\\w tym roku raptem 3,5 miesiaca i okazało sie ze niektóre z nich wyraźnie sie przycinały tzn. nie obracały sie swobodnie.
Zrobiłem wiec jak radziliscie bardziej dla nauki i testu. Wypłukałem wszycho w benzynie osuszyłem i posmarowałem płynnym smarem do łożysk który dostałem od serwisanta wózków widłowych z zapewnieniem, że nie ma lepszego. Smar jest ciekły jak gesta śmietana i ponoć bardzo dobry na wszystkie warunki ( -50 do + 250 st. celsjusza itp itd ) Kólka kręcą sie teraz bardzo obiecujaco. W tym tygodniu zrobie test i napisze co mi z tego wyszło
Pozdro. Marek

delphi
Posty: 5
Rejestracja: pt września 29, 2006 6:12
Jeżdżę od: 02 sty 2010
Lokalizacja: Ostrzeszów

Post autor: delphi » ndz października 08, 2006 10:21

Podziel sie wrazeniami Marcus2902 jak juz pojezdzisz na tym smarze. Do mnie do firmy przyjezdza serwisant z JUNGERICH do wozkow widlowych wiec pewnie ma tez wynalazki do smarowania :D
Na razie sie nie zabieram za lozyska, ale na zime jak nie bedzie gdzie pojezdzic zamiarzam zrobic maly serwis.
Pozdrawiam,

Awatar użytkownika
dzosef
Pięciokółkowiec 80mm
Posty: 183
Rejestracja: sob sierpnia 13, 2005 10:08
Jeżdżę od: 02 sty 2010
Lokalizacja: Zoppot
Kontakt:

Post autor: dzosef » ndz października 08, 2006 10:22

Sanczol, pełne mycie z suszeniem nie trwa całego dnia - nie strasz łożyskowych maniaków:)
W zeszłym sezonie zabierało mi to ponad 1h licząc od odkręcenia pierwszego kółka do przykręcenia ostatniego. W tym roku udaje mi się w 45 min także "trening czyni mistrza"
tak jak pisze alandy - warto zrobic full service ;)
warto zaopatzryc się wcześniej w dobre narędzia - solidny klucz, to coś do wyciągania łożyska z kółka i jakąś sprytną igiełkę (najlepiej na końcu spłaszczoną) do C-Ringu

Awatar użytkownika
Piotr B
Prześcignął Chuck`a...
Posty: 1839
Rejestracja: czw listopada 18, 2004 8:00
Jeżdżę od: 02 sty 2010
Lokalizacja: Dębno

Post autor: Piotr B » pn października 09, 2006 8:07

dzosef pisze:Sanczol, pełne mycie z suszeniem nie trwa całego dnia - nie strasz łożyskowych maniaków:)
W zeszłym sezonie zabierało mi to ponad 1h licząc od odkręcenia pierwszego kółka do przykręcenia ostatniego. W tym roku udaje mi się w 45 min także "trening czyni mistrza"
tak jak pisze alandy - warto zrobic full service ;)
warto zaopatzryc się wcześniej w dobre narędzia - solidny klucz, to coś do wyciągania łożyska z kółka i jakąś sprytną igiełkę (najlepiej na końcu spłaszczoną) do C-Ringu
taka sprytna igla to igła do robienia zastrzyków. Dostępna w aptece lub u jakieś sprytnej pielęgniarki.

Będąc już w aptece warto kupić igłę ze strzykawką wóczas macie dostanały zestaw do wypłukiwania pod ciśnieniem zanieczyszczeń z łożysk wspomnianą wcześciej benzyną ekstrakcyjną.

Awatar użytkownika
sanczol
Pięciokółkowiec 84mm
Posty: 216
Rejestracja: śr czerwca 14, 2006 7:18
Jeżdżę od: 02 sty 2010
Lokalizacja: capital

Post autor: sanczol » pn października 09, 2006 8:28

dzosef pisze:Sanczol, pełne mycie z suszeniem nie trwa całego dnia - nie strasz łożyskowych maniaków:)
W zeszłym sezonie zabierało mi to ponad 1h licząc od odkręcenia pierwszego kółka do przykręcenia ostatniego. W tym roku udaje mi się w 45 min także "trening czyni mistrza"
tak jak pisze alandy - warto zrobic full service ;)
warto zaopatzryc się wcześniej w dobre narędzia - solidny klucz, to coś do wyciągania łożyska z kółka i jakąś sprytną igiełkę (najlepiej na końcu spłaszczoną) do C-Ringu
Robilem to ze 3 razy, z czego 2 zajely mi caly dzien. Chyba robie to jakos malo wydajnie :wink:
rolki: Mission Helium 500
gg 5264245

Awatar użytkownika
robal
Szybszy niż Chuck Norris na 5x80mm
Posty: 463
Rejestracja: pt września 23, 2005 12:22
Jeżdżę od: 01 kwie 1999
Lokalizacja: Wawa (Praga)
Kontakt:

Post autor: robal » wt października 10, 2006 9:25

sanczol pisze:Robilem to ze 3 razy, z czego 2 zajely mi caly dzien. Chyba robie to jakos malo wydajnie :wink:
No Sanczol, jak Ty obok warsztatu czysciciela masz browca (jak to bylo na jakims zdjeciu widac), to sie nie dziw, ze niska wydajnosc masz - u facetow zawsze po % wydajnosc spada ;) :lol:

Pozdrawiam,
robal.

Awatar użytkownika
sanczol
Pięciokółkowiec 84mm
Posty: 216
Rejestracja: śr czerwca 14, 2006 7:18
Jeżdżę od: 02 sty 2010
Lokalizacja: capital

Post autor: sanczol » wt października 10, 2006 10:32

robal pisze:
sanczol pisze:Robilem to ze 3 razy, z czego 2 zajely mi caly dzien. Chyba robie to jakos malo wydajnie :wink:
No Sanczol, jak Ty obok warsztatu czysciciela masz browca (jak to bylo na jakims zdjeciu widac), to sie nie dziw, ze niska wydajnosc masz - u facetow zawsze po % wydajnosc spada ;) :lol:

Pozdrawiam,
robal.
:lol:

Wracajac do tematu, nijak nie widze 45 minut. Serwis lozysk:
- odkrecenie wszystkich kolek (zazwyczaj 8 sztuk)
- wypendzlowanie szyny
- zdjecie z kazdego lozyska tarcz (tutaj dlubanie sie z tym zabezpieczeniem), dwustronnie dla dokladnego czyszczenia
- kilkukrotne plukanie rozebranych lozysk
- czyszczenie "zabezpieczenia tarcz" (chodzi o drut ktory zabezpiecza tarcze przed wypadnieciem) rowniez wymaga wymoczenia w nafcie/benzynie (w sumie jest tego sprzetu zazwyczaj 32 sztuki), chyba mozna to robic razem z samymi tarczami (do sloika)
- kiedy juz mamy dobrze wyczyszczone lozyska itd. czekamy az odparuje z nich benzynka to trwa jakis czas, aczkolwiek (zaliz ;-)) benzynka paruje bardzo szybko
- nastepnie etap skladania wszystkiego do kupy (kazde lozysko z obu stron tarcza i zaslepka) i montowanie na szynach

Jak widac ta operacja zabiera troche czasu...
rolki: Mission Helium 500
gg 5264245

ODPOWIEDZ

Wróć do „Sprzęt - jazda fitness i szybka / Equipment - fitness and speed”