Strona 1 z 1

ROCES, ROCES, ROCES...

: ndz kwietnia 16, 2006 11:20
autor: Zuzia
Witam wszystkich. Postawiłam sobie ambitny cel, ze tego lata nauczę się śmigać na rolkach. Jako ze planuję zakup nowiusieńkich, pachnących roleczek, poprosiłam kolegów jezdzących od lat o radę dotyczącą roleczek które miałabym zakupić. Odpowiedź brzmiała: nieważne co kupisz ważne żeby nazywało się ROCES. Również małolaty jeżdżące pod moim blokiem po murkach na pytanko dotyczące rolek odpowiadały: ROCES! Z natury jestem "niewiernym Tomaszem" dlatego poszukałam trochę w internecie i... niestety niewiele znalazłam opinii na temat tej firmy. Dlatego proszę was, drodzy doświadczeni koledzy (i koleżanki) o podzielenie się wrażeniami dotyczącymi rolek ROCES. A może ktoś poleci inną firmę, może konkretny model? Zaznaczam że jestem zupełnie zielona w temacie rolek (nie umiem też wcale jeździć) dlatego zdaję się na was. Pomóżcie! Pozdrawiam wszystkich serdecznie!

: ndz kwietnia 16, 2006 11:30
autor: Rosic
Ja sie tak bardzo nie znam, ale wydaje mi sie, ze Roces to gwiazda... ale juz troche zaszla. Kiedys byla to firma przodujaca, ale teraz do jazdy rekreacyjnej to predzej inwestowalbym (i zamierzam to zrobic) w firmy Rollerblade/K2/Salomon. Interesuje mnie takze Nike, ale nie bardzo wiem jak oni stoja z jakoscia.

: pn kwietnia 17, 2006 9:23
autor: zico
Rosic ma rację. Kiedyś te rolki królowały. W latach 1994-1999 kiedy ten sport się pojawiał w Poznaniu, dużo osób zaczynało jeździć AGRESYWNIE na tych właśnie rolkach. Dokładnie model FCO, rolka rekreacyjna, ale na tyle solidna, że można było skakać, ślizgać się po poręczach i murkach. Niestety nie była to rolka o wysokim komforcie, chodziło głównie o but wewnętrzny. Wtedy też wchodziła firma Rollerblade na polski rynek. Komfort był znaczny, ale nie było tak taniej rolki do jazdy wyczynowej, w sumie sam model FCO nie był - ale tak się po prostu przyjęło. Stąd do teraz pozostały takie naleciałości - Roces, Roces, Roces. A prawda idzie w drugą stronę. Przymierz kilka marek, zobaczysz, które są naprawdę wygodne i tym się kieruj przy wyborze.

: pn kwietnia 17, 2006 10:41
autor: Zuzia
Dzieki za szybkie odpowiedzi... Ja się jeszcze zastanowię jakie rolki kupić. Udało się wam zasiać we mnie ziarenko nieufności do ROCES'ów. Chyba pójdę do dobrego sklepu i po prostu przymierzę i popytam przy okazji sprzedawcy (cena i marka nie grają już roli). Ale osmielę się przytoczyć opinię mojego braciszka, który ze zwykłym jezdzeniem niewiele ma wspólnego(ciągle jezdzi po murkach, rurach i smietnikach). Otóż brzydki ten osobnik twierdzi że ze wszystkich rolek jakie miał Rocesy były najwygodniejsze i najwytrzymalsze (A miał ich już sporo, bo jezdzi już chyba z 10 lat i co roku nowe rolki kupuje). Teraz kupił rolki które nazywa GRALAMI i wydał na nie grubo ponad tysiaka. Z mojego punktu widzenia są zbyt masywne i każda z nich waży chyba z tonę. Tak na marginesie to jeśli czytasz to braciszku to zastanów się czy nie czas już przestać jeździć po murkach, poręczach,przejsciach podziemnych i zabrać się za spłodzenie potomka, z którym moznaby za parę latek pojezdzić znowu na roleczkach i odkryc drugą młodość. Wiem ze nie jesteś jeszcze stary, ale 30 latek to już słuszny wiek do wyskoczenia z krótkich spodenek i założenia rodzinki. POZDRAWIAM SERDECZNIE WSZYSTKICH!

: pn kwietnia 17, 2006 10:50
autor: zico
Zuzia - jaką ksywę ma Twój brat? Skoro tyle już jeździ, to nie ma możliwości musi znać takie osoby jak Diablo, Sivy, Loki, Zico ;) Daj znać :)

: pn kwietnia 17, 2006 11:21
autor: Zuzia
Być może kiedyś się spotkaliście... On kiedyś jeździł do kogoś do Poznania i wywijali coś na Cytadeli. Ale od urodzenia braciszek mieszka w Gdyni. Ja również mieszkałam kiedyś w Gdyni, ale przyjechałam do Poznania na studia, poznałam faceta no i zostałam... Teraz po tamtym facecie nie ma śladu, a ja mam tu pracę, studia, znajomych i dobrze mi się mieszka. Podobno każdy szuka swego miejsca na ziemi. Ja już je znalazłam. Tak...! To Poznań! Zostanę tu na zawsze!

p.s. przepraszam za odejście od tematu przewodniego czyli rolek

: czw kwietnia 20, 2006 6:32
autor: Zuzia
Pochodziłam trochę po sklepach... Byłam chyba we wszystkich większych w Poznaniu. I w tych mniejszych też... Kierując się radami postanowiłam kupic rolki, które najlepiej bedą lezały mi na nóżce i w których będę czuła się najlepiej. Oczywiście w grę wchodziły tylko znane marki, a nie jakaś chińszczyzna. Pytałam, przymierzałam, próbowałam i zakupiłam!!! I okazało się że to właśnie rolki Roces model S 200. Przeszły już pierwsze próby i nawet mnie stópka nie boli. Swoją drogą ciekawe jak długo jeszcze będą takie milusie i ładniutkie jak teraz. W końcu czekają mnie liczne gleby, zgodnie z powiedzeniem: "jak się nie wywalisz , to się nie nauczysz"