Grzecznie czekałam na to, jak się sklep ustosunkuje do mojej reklamacji i oto dotychczasowy przebieg "zabiegów reklamacyjnych":
1.
13.07.2006 Zgłoszenie reklamacyjne w sklepie "DELTA" (od następnego dnia licząc mieli 14 dni kalendarzowych na ustosunkowanie się do reklamacji).
2.
27.07.2006 Listownie zostałam poinformowana, że reklamacja wymaga
opini producenta, termin rozpatrzenia został przesunięty do 21 dni. (
co już jest niezgodne z Art.8 Ustęp 3 Ustawy z dn. 27 lipca 2002r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej - co potwierdził urzędnik z UOKiK).
3.
02.08.2006 Ponownie listownie- treść następująca:
"Na podstawie opini
producenta reklamacja została uznana za bezzasadną. Proszę zgłosić się po odbiór towaru do sklepu.
Dolaczono do tego listu opinię
"producenta K2" , którym wg. sklepu
DELTA jest
OUTDOOR SPORTS Sp z o.o. Brzezie165 Zabierzów 32-080.
Treść następująca:
"Po dokonaniu oględzin dostarczonej pary łyżworolek nie stwierdzam wad materiałowo technologicznych. Po dokonaniu porównania z innymi parami tego samego modelu wykonanie reklamowanej pary nie odbiega od pozostałej partii łyżworolek.
Wada sugerowana przez klienta byłaby dokuczliwa już w momencie zakupu.
Odczuwalny dyskomfort przez klienta może być spowodowany niewłaściwym doborem wyrobu do stopy. Ewentualnie wyborem niewłaściwego modelu łyżworolek / różne modele mają różne ukształtowanie buta, oraz zależnie od modelu usztywnienie cholewki i wnętrza buta/.
Należało podczas zakupu ocenić czy dany model łyżworolek zapewnia oczekiwany komfort a nie tylko sprawdzać jedynie rozmiaru długościowego buta.
Reklamowana wada zgodnie z Ustawą nr 1176 z dn. 27.07.2002 r. nie obciąż producenta.
Reklamacja jest bezzasadna." Podpisane Marek Jabłoński.
I tak właśnie odnośnie wyżej przytoczonej
"opini producenta" , z tego co mi wiadomo to rolki, za które zpłaciłam 499 zł wyprodukowane zostały przez firmę K2, a nie przez OUTDOOR SPORTS- oni są tylko importerem! (
dodzwonić się obecnie do nich już nie można, udało mi się to kilka tygodni temu, powiedzieli, że już się importem rolek K2 nie zajmują).
4.
02.08.2006 Udałam się do UOKIK i zgodnie z zaleceniem osób tam pracujących wystosowałam list do sklepu
"DELTA" .
Treść następująca:
" Wobec przekroczenia terminu, w jakim sprzedawca był zobowiązany ustosunkować się do reklamacji z dnia 13.07.2006, a więc uznaniem tej reklamacji za uzasadnioną, oczekuję realizacji mojego roszczenia, a więc wymiany rolek na nowe w terminie 5 dni kalendarzowych od dnia otrzymania niniejszego pisma.
Po upływie tego terminu oświadczam, że odstępuję od umowy i żądam zwrotu ceny wadliwych rolek.
Jednocześnie informuję, że nie przyjmuję do wiadomości pisma z dnia 31.07.2006 dostarczonego mi w dniu 02.08.2006."
Pani podpisała egzemplarz dla mnie i drugi dla sklepu z dopiską, że pismo otrzymała, z treścia się nie zgadza.
Urzędnicy w UOKIK i Ustawa w/w twierdzą, ze w terminie 14 kalendarzowych dni sklep ma obowiązek nie tylko skontaktować sie ze mną, ale
ustosunkować sie do moich roszczeń (
wymiana rolek na nowe w tym przypadku lub uzasadniona odmowa).
Tak w "telegraficznym skrócie" to wygląda
Mam przeczucie, że skończymy w Sadzie Konsumenckim, bo przecież sprzedawca ma zawsze rację i nam jej nie przyzna, a my- konsumenci...
I tak właśnie zamiast na rolkach

, pojawiam się na spotkaniach z aparatem fotograficznym (to chyba jedyny plus, mamy trochę fotek z warszawskich zgromadzeń).
Z reklamacyjnym pozdrowieniem- Inso.