Strona 1 z 1
Sztuka upadania
: czw maja 17, 2007 1:31
autor: Marta
Upadki niekiedy się zdarzają

. Problem w tym aby sobie nie narobić biedy. Czy ma może ktoś nagrane filmiki z poprawnym upadaniem oraz dobre rady jak to robić właściwie? Może jakieś ćwiczenia? A może jest ktoś z Krakowa i mnie pouczy?
Ostatnio zdarzył mi się upadek na dość sporym patyczku (przez mniejsze przejeżdżam). Dojechałam do końca drogi, zakręciłam, 4 mocne odepchnięcia i... Na szczęście nic wielkiego mi się nie stało. Tylko prawy bark trochę pobolał. Trochę przeraziło mnie to, że poleciałam zupełnie bezwładnie. Nie byłam w stanie nic zrobić, nawet nie zdążyłam wyciągnąć rąk przed siebie. W ostatniej chwili lekko przekręciłam się i wysunęłam bark by nie rozbić sobie nosa.
Może ktoś powiedzieć, że patyczki należy omijać, ale ja nigdy nie patrzę pod nogi tylko przed siebie.
: czw maja 17, 2007 2:25
autor: VIPER
Na samym dole strony zdjęcia jak upadać

Strona niestety po Holendersku
http://www.abec11.nl/forward.htm
: czw maja 17, 2007 6:50
autor: Marta
Staram się upadać na ochraniacze. Nie bardzo umiem kontrolować upadki. Jak już lecę to mam szczęście jak spadnę na ochraniacze.
: czw maja 17, 2007 8:55
autor: krymka
VIPER - dzięki za link

Ćwiczenie upadania.
: sob czerwca 02, 2007 9:13
autor: romanwrotkarz
Upadania trzeba się nauczyć. To musi być odruch warunkowy.
Można upadac i do przodu i do tyłu i na bok zawsze jednak pod kontrolą. Aby w ogóle uniknąć upadków, warto wyrobić sobie zmysł równowagi. Ćwiczyć chodzenie po krawężnikach, poręczach, po linii chodnika itp. Jeżdzic w obniżonej pozycji, na ugiętych nogach, bliżej ziemi a nie na stojąco i na sztywnych nogach. Do upadku trzeba się przygotowac. W tym calu należy obniżyć srodek ciężkości ciała przez mocniejsze ugięcie stawów stóp. kolan i bioder. Z kolei wysunąc ręce w kierunku zamierzonego upadku i stopniowo obniżać całe ciało aż ręce dotkną podłoża jako pierwsze. Potem spokojnie przewinąć się jak kulka tak, żeby lądowanie było miękkie. Mistrzami upadków są judocy i zapaśnicy. Można pójść na ich trening i podejrzeeć. Nie zaszkodzi też spróbować poćwiczyć przewroty na szkolnym materacu, a w razie jego braku, na łóżku, materacu dmuchanym, na piasku plażowym, miękkiej trawie itp. Swego czasu, w latach 60tych, 70tych na treningach na sali ćwiczyliśmy skoki przez skrzynię gimnastyczną z przewrotem, ale to najlepiej robić pod kontrolą kogoś doświadczonego, żeby nie zrobić sobie krzywdy

No i kończąc. Trzeba w czasie jazdy myśleć głównie o jeździe, być cały czas skoncentrowanym, gotowym do ewentualnego upadku, refleks w pogotowiu. Powodzenia

: wt czerwca 19, 2007 6:16
autor: Middle
jako ze Judo i Zapasy sa mi chyba jeszcze bliższe niż rolki

przesyłam link do Techik Padów z nieco innej strony, oczywiscie sa tak samo aktualne na rolkach jak i bez
http://www.body-factory.pl/archive/index.php/t-325.html [/img]
: wt czerwca 19, 2007 8:11
autor: malczan85
Może w ten sposób mogę jeszcze opisać...
Porady jak nie należy się wywracać:
Wystawienie rąk przed siebie i hamowanie nimi jest najgorszą rzeczą jaką można zrobić w tym wypadku. Kto wie z lekcji fizyki, że im większa masa działa na mniejszą powierzchnie tym większą siła działa właśnie na to powierzchnię. Mówiąc po ludzku... Całą siłę upadku musimy jednocześnie rozłożyć na jak największą część naszego ciała. Powinno to wyglądać tak jak na tym rysunku :
(niezbyt profesjonalnie zrobiony ale widać w czym rzecz)
Czerwone kółka to upadek na dłonie
Zielone linie to upadek na całe ciało
Ale nawet przeczytanie tego artykułu nie gwarantuje wam, że nic sobie nie zrobicie bo wywrotki cechuje to, że zaskakują i są niespodziewane - ale w tym ich cały urok. Inna sprawa, że trzeba wyćwiczyć w sobie ten odruch upadku.

: sob sierpnia 18, 2007 11:24
autor: Dyzioslaw
Ja ostatnio odnoszę wrażenie, że jakoś nauczyłem się bezboleśnie upadać - i nawet jak ludzie wokół zaniemówią z przerażenia - ja wstaje i jade dalej
Raz miałem taką sytuacje, gdy robiłem dosyc ostrą przekładanke do przodu na placu wolności - i rolki straciły przyczepność... Tuż przed jakąś parą zrobiłem taki ładny ślizg - efekt: ja nic nie poczułem w sumie (ochraniacze pod spodniami na kolana i na rękach nadgarstkowe) za to zrobiłem jakże modną

dziurę na kolanie w nowych jeansach

Jak upadac? Bezpiecznie!

: ndz sierpnia 19, 2007 2:29
autor: sławek
Może to się wydać niektórym dziwne ale w upadaniu coś jest podobnego do upadku z Judo.
Na Judo adepci poznają w pierwszych treningach właśnie sztukę bezpiecznych padów
Ja zawsze więc preferowałem tak upaść aby się pokulać a nie trzeć .
Oczywiście tak jak mój przedwówca zaznaczył upadku się nie wybiera- to upadki wbierają nas
Pozdrawiam
Re: Sztuka upadania
: śr kwietnia 16, 2008 11:38
autor: arturs
co do tego upadania do 100% racji - nie upadać na dłonie..
W niedzielę pierwszy w życiu na rolkach - po 2 godzinach jazdy lekki upadek i łapa w gipsie na 2 tygodnie - z pełną premedytacją żeby nie upaść na tyłek podłożyłem rękę i 2 palce jakoś się znalazły pomiędzy plastikiem ochraniacza a asfaltem, po czym moje 90 kg wyłożyło się na to - ale nic to, jakoś przeboleję i dalej na rolki

- jeżdżę z córką więc jest motywacja

Re: Sztuka upadania
: ndz sierpnia 31, 2008 4:22
autor: romanwrotkarz
Aby się przyzwyczaic i nabrać wprawy, warto poćwiczyć na pocżatek na miękkim podłożu - trawie, głębokim pisku, materacach .
Później przejść na twarde podłoże, ale koniecznie w ochraniaczach

Warto też przejrzeć trochę video klipów
http://rachelsimrq.blogspot.com/2008/05 ... esson.html

Re: Sztuka upadania
: pn września 01, 2008 5:41
autor: r102
Niektórzy z moich szanownych przedmówców
nie zauważyli chyba że to strona o jeździe na rolkach nie o dźudo
nieco się różni upadek na szorstki asfalt z szybkością sporą np 20 km/h z upadkiem na matę...
gdyby upadać w sposób "judocki" to raczej szpital pewny...
z grubsza opisując:
1. ochraniacze
2. jeździć pochylony raczej do przodu
3. przy upadku najpierw starać się walić o asfalt kolanami /w ochraniaczach/ potem ręcamy /w ochraniaczach/
starać się bo nie zawsze wyjdzie
zerknij na jakąś stronę producenta rolek np Rollerblade tam są ładne animowane filmiki o różnych rzeczach...
Re: Sztuka upadania
: pn września 01, 2008 8:13
autor: Janusz
Regularnie zaliczam gleby (np. wczoraj) i o ile mam czas na reakcję zanim upadnę, to stosuję sposób podpatrzony u Matzgera - turlać się na boku z rękami wyciągniętymi nad głową albo robić różne fikołki - cokolwiek byle nie trzeć. No i nie jeździć po asfalcie, tylko po Stegnach

Re: Sztuka upadania
: pn września 01, 2008 4:12
autor: Casc
Na podstawie moich doświadczeń bym rozróżnił dwa rodzaje upadków:
1) przy dużej prędkości
2) przy niewielkiej prędkości (tzw. 'techniczne").
W pierwszym przypadku, czasu na reakcje jest bardzo niewiele, dlatego nawet doświadczeni ludzie mogą zrobić sobie krzywdę - po prostu rzuci kimś o asfalt/ beton, przejedzie na plecach / boku / ochraniaczach pewien dystans i się zorientuje, że właśnie upadł... przy 30-40km /h tak to mniej więcej wygląda - tutaj można się zdać w zasadzie na ochraniacze i kask (każdy specjalista od jazdy szybkiej chyba to potwierdzi). W tym przypadku trudno mówić o sztuce upadania, bo po prostu czegoś takiego nie ma... albo zadziała refleks i instynkt do ułożenia ciała, albo nie, ale to trzeba by wyćwiczyć w 10.000 prób, a kto normalny dobrowolnie tyle razy rozpędzi się na asfalcie żeby się przewrócić? W czasie takiego treningu - kilka kontuzji gwarantowanych.
W drugim przypadku można mówić o sztuce - o jakichś umiejętnościach. Dla niektórych to jest taki trochę "matrix" ("bullet time") - już wie, że źle wylądował i się przewraca, tylko kombinuje jak zminimalizować konsekwencje upadku... Kilka dni temu po prostym skoku ze schodów (z półobrotem, więc nic trudnego) poczułem coś takiego - wiedziałem, że upadnę, bo krzywo wylądowałem, ale tak się ustawiłem, że spokojnie (prawie dosłownie) upadłem na kolana (nawet dziury w spodniach się nie zrobiły, ochraniacze mam pod spodem) i podparłem się rękami (upadek do przodu, lądowałem tyłem). Najlepsze jest to, że zdążyłem jeszcze się w międzyczasie zdziwić, że tak zrobiłem tak banalny błąd. W każdym razie - zastanawiam się, dlaczego wydawało mi się, że upadałem tak długo.
Przy małej prędkości można się nauczyć upadać - a mała prędkość z reguły wiąże się z jakimiś "technicznymi" skokami, zjazdami 9np. schody tyłem), grindami etc. ponieważ jest więcej czasu aby się na to przygotować (poza tym: człowiek który robi takie rzeczy w gołe jest raczej przygotowany na to, że od czasu do czasu upadnie - pytanie zawsze tylko kiedy, ile razy i po którym skoku...).
Re: Sztuka upadania
: pn września 01, 2008 5:24
autor: salomonteam1
Poniżej podaję linki do klasyki gatunku

i tam można wychwycić momenty jak upadać.
http://www.youtube.com/watch?v=pap5mNWb ... re=related
( 1:7 - 1:9 )
Polecam też inne fragmenty tego filmu jeśli ktoś nie widział, zresztą cały można zobaczyć na you tube w 10 minutowych kawałkach.
http://www.youtube.com/watch?v=Ldpc9Dh7 ... re=related
A w tym jest moment gdzie rokarze wpadają pod przyczepę ciężarówki,(gdzieś w środku filmiku) i robią to kontrolowanie ale to wszystko są przewidziane upadki jak widać.