łożyska

Zanim kupisz - zapytaj, przeczytaj o sprzęcie do jazdy na wrotkach (rolkach / rolki)
Dział tylko o jeździe fitness i szybkiej.
Place to talk about skates, wheels, bearings. Only for fitness and speed inline skating

Moderatorzy: MirekCz, null, PeterCave

Awatar użytkownika
robal
Szybszy niż Chuck Norris na 5x80mm
Posty: 463
Rejestracja: pt września 23, 2005 12:22
Jeżdżę od: 01 kwie 1999
Lokalizacja: Wawa (Praga)
Kontakt:

Post autor: robal » wt października 10, 2006 10:37

Czesc Sanczol!

Oj, jak ja Ci dam 'drut' czy 'zaslepke' to mnie popamietasz ;) :twisted:
Nie musisz tego plukac - spoko da sie blyskawicznie wytrzec nawet kawalkiem papierowego recznika :]
Co do odparowywania benzyny/nafty/innego.szuwaksu: cos takiego jak suszarka do wlosow jest jak znalazl :D (w koncu mi sie do czegos to przydaje ;)).

Pozdrawiam,
robal.

Awatar użytkownika
sanczol
Pięciokółkowiec 84mm
Posty: 216
Rejestracja: śr czerwca 14, 2006 7:18
Jeżdżę od: 02 sty 2010
Lokalizacja: capital

Post autor: sanczol » wt października 10, 2006 1:03

:D
czesc robal
ide na role, pogoda miodzio 8)
rolki: Mission Helium 500
gg 5264245

Alandy
Ścigant 4x100mm
Posty: 271
Rejestracja: czw października 20, 2005 8:52
Jeżdżę od: 02 sty 2010
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Alandy » wt października 10, 2006 3:36

Sanczol napisał:
" nijak nie widze 45 minut. Serwis lozysk:
- odkrecenie wszystkich kolek (zazwyczaj 8 sztuk) "
ok

"- wypendzlowanie szyny"
jak kto lubi, ale to już nie dotyczy łożysk jako takich

"- zdjecie z kazdego lozyska tarcz (tutaj dlubanie sie z tym zabezpieczeniem), dwustronnie dla dokladnego czyszczenia "
sćiąganie z dwóch stron to już przesada chyba, wystarczy ściągnąć z jednej i już nie zakładać , tylko łożysko do kółka wsadzać tą "otwartą" stroną do środka stroną

"- kilkukrotne plukanie rozebranych lozysk"
ok(chociaż sądze że w większości wprzypadków max dwa razy wystarczy)

"- czyszczenie "zabezpieczenia tarcz" (chodzi o drut ktory zabezpiecza tarcze przed wypadnieciem) rowniez wymaga wymoczenia w nafcie/benzynie (w sumie jest tego sprzetu zazwyczaj 32 sztuki), chyba mozna to robic razem z samymi tarczami (do sloika)"
godna podziwu drobiazgowość, ale chyba jakbym miał tak robić to jednak rzeczywiście nie czyściłbym nigdy łożysk tylko kupował nowe ;)

"- kiedy juz mamy dobrze wyczyszczone lozyska itd. czekamy az odparuje z nich benzynka to trwa jakis czas, aczkolwiek (zaliz ) benzynka paruje bardzo szybko"
zgadza się, szybko

także myśle że w sumie jest to operacja czasowo do przeżycia, chyba ze ktoś nie lubi dłubać przy sprżecie

pozdrawiam
"MYŚLĘ WIĘC JEŻDŻĘ"

Awatar użytkownika
Marcus2902
Czterokółkowiec
Posty: 93
Rejestracja: pn lipca 10, 2006 11:15
Jeżdżę od: 02 sty 2010
Lokalizacja: Częstochowa
Kontakt:

Post autor: Marcus2902 » wt października 10, 2006 9:41

Też myśle że godzina max wystarczy. Nawet ze dwa browce po drodze mozna obalić. Moje pierwsze czyszczenie było nawet szybsze. Od zdjecia kól do wypłukania ok 20 min, potem suszenie / i pierwszy browar / kolejne 20 min, potem oliwka za pomocą strzykawki - 3 min.
Przerwa dowolna / drugi browar /, montaż 10 min.
Do tego dorzuciłem nowe koła 84mm/82A i.......
Rewelacja !!!!!!! :D :D :D :D :D :D :D :D
Okrażenie / 3,6km / które do tej pory robiłem w 17-18 minut, teraz bez większego wysiłku przejeżdżam w 13 min. Myśle, że po poprawieniu techniki zejde poniżej 10 min.
Mój cel na Malte 2006 - zejść maksymalnie poniżej 3 godzin
Jak myślicie ? Dam rade ?? 8)

Awatar użytkownika
malczan85
Szybszy niż Chuck Norris na 5x80mm
Posty: 457
Rejestracja: wt sierpnia 08, 2006 1:33
Jeżdżę od: 02 sty 2010
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: malczan85 » wt października 10, 2006 11:56

Marcus2902 pisze:Mój cel na Malte 2006 - zejść maksymalnie poniżej 3 godzin
Jak myślicie ? Dam rade ?? 8)
Takie pytanie powinieneś zadać sobie, a nie nam :)
W sumie jeżeli czujesz się na siłach pokonać czasowo, myślę że nad tym trzeba dużo popracować... :)
Więc życze powodzenia,
Pozdrawiam
"Google moim przyjacielem" ;P

Alandy
Ścigant 4x100mm
Posty: 271
Rejestracja: czw października 20, 2005 8:52
Jeżdżę od: 02 sty 2010
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Alandy » śr października 11, 2006 8:14

przy tym tempie powinienes wyrobić się w max 2,5 godziny :)

w maratonie łatwiej osiągnąć dobry wynik niż na treningu, bo:

-większa motywacja(doping, jedzie się w większej grupie)
-darmowe drinki na trasie :)
-to tajemnicze psi ;)

pozdrawiam i zycze sukcesu
"MYŚLĘ WIĘC JEŻDŻĘ"

Awatar użytkownika
Marcus2902
Czterokółkowiec
Posty: 93
Rejestracja: pn lipca 10, 2006 11:15
Jeżdżę od: 02 sty 2010
Lokalizacja: Częstochowa
Kontakt:

Zakończenie tematu "łozyska"

Post autor: Marcus2902 » wt października 24, 2006 11:46

Obiecałem napisac o swoich spostrzeżeniach w temacie konserwacja łozysk. Reasumując wszystkie uwagi i doswiadczenie moich przedmówców w tej kwestii. Wyjęcie łożyska z koła nie wymaga klucza. Wystaczy metalowy lub plastikowy pręcik o grubości 1mm mniejszej niż srednica ośki oraz mały młoteczek. Wkładamy ów precik lekko skośnie tak zeby oprł sie o łożysko które chcemy wyjąć i lekko stukamy młotkiem. Łożysko samo wyleci wprost do reki. O ile kółko trzymamy w rece. Odwracamy kólko i drugie łozysko wyjmujemy już z dziecinną łatwością.
Zdjęcie blaszki zabezpieczajacej jest niestety czynnością nieodwracalna, chociaż w przypadku 2RS udało mi sie zdjąć osłonke metalowo gumowa bez uszkodzenia za pomocą małego płaskiego śrubokręcika zegarmistrzowskiego. / sa za grosze w marketach / Płukanie w butelce po
Powerade, bo łozyska mieszcza sie w szyjce, można zakręcić a potem wlać płyn bęz wylania łozysk - zwłaszcza jak robi sie to nad kanałem sciekowym :lol: Ja płuczę w benzynie ekstrakcyjnej. Najtaniej i najczysciej. Mozna lekko przedmuchać powietrzem spreżonym w aerozolu.
Zaryzykowałem oliwkę penetrującą do maszyn do szycia na bazie wazeliny. Jest raczej rzadka i nie zapewni smarowania na dłużej niz miesiąc, jednak dwie, trzy krople ze strzykawki daja rewelacyjny ślizg.
Jeśli komuś przydadzą sie moje porady to znaczy że moje ciężkie wysiłki opłacone wieloma kroplami potu i mnóstem obalonych browarów nie pójdą na marne. Pozdrawiam Marek

Awatar użytkownika
WFH
Prześcignął Chuck`a...
Posty: 2994
Rejestracja: pt marca 25, 2005 11:57
Moje rolki: Cavalli
Jeżdżę od: 01 cze 1995
Lokalizacja: STO(L)ICA
Kontakt:

Post autor: WFH » czw października 26, 2006 2:26

Jedna uwaga - przy "stukaniu młotkiem w pręcik" należy uważać, bo można uszkodzić łożysko - zrobić wgniecenie na osłonce. Dlatego tez lepiej jednak używać do tego klucza.

Awatar użytkownika
zico
Admin
Posty: 8963
Rejestracja: śr stycznia 28, 2004 8:53
Moje rolki: SR Tarrega
Jeżdżę od: 12 sty 1994
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Zakończenie tematu "łozyska"

Post autor: zico » czw października 26, 2006 2:50

Marcus2902 pisze:Powerade, bo łozyska mieszcza sie w szyjce, można zakręcić a potem wlać płyn bęz wylania łozysk - zwłaszcza jak robi sie to nad kanałem sciekowym :lol:
Patent świetny :) Poproszę jeszcze na mini łożyska :)

Dodam, że najlepiej usuwać jedną osłonkę z łożysk na stałe.
Prawie same zalety:

- szybsze czyszczenie
- lżejsze łożysko
- cały brud nie zalega w łożysku

mała wada:

- brudne kółko wewnątrz ;)
Serdecznie pozdrawiam,
Jakub "Zico" Ciesielski
http://www.wrotkarstwo.pl - jazda na rolkach: Twoje pierwsze źródło informacji
http://www.zicoracing.com - sklep z rolkami

Awatar użytkownika
Andrzej
Prześcignął Chuck`a...
Posty: 1724
Rejestracja: pn marca 15, 2004 10:26
Moje rolki: Szybsze ode mnie
Lokalizacja: Poznań

Re: Zakończenie tematu "łozyska"

Post autor: Andrzej » czw października 26, 2006 2:59

zico pisze:
Dodam, że najlepiej usuwać jedną osłonkę z łożysk na stałe.
Prawie same zalety:

- szybsze czyszczenie
- lżejsze łożysko
- cały brud nie zalega w łożysku

mała wada:

- brudne kółko wewnątrz ;)
Bo Ci usunę z Twoich mini w Supersonicach :wink:

Awatar użytkownika
ALAN54
Prześcignął Chuck`a...
Posty: 913
Rejestracja: czw stycznia 29, 2004 8:43
Jeżdżę od: 15 sie 2001
Lokalizacja: POZNAŃ
Kontakt:

Re: Zakończenie tematu "łozyska"

Post autor: ALAN54 » czw października 26, 2006 6:38

Andrzej pisze:
zico pisze:
Dodam, że najlepiej usuwać jedną osłonkę z łożysk na stałe.
Prawie same zalety:

- szybsze czyszczenie
- lżejsze łożysko
- cały brud nie zalega w łożysku

mała wada:

- brudne kółko wewnątrz ;)
Bo Ci usunę z Twoich mini w Supersonicach :wink:
Z tych co mi tak klekotały i charczały na Poznańskim Maratonie :?: :?: :twisted: :evil: :D :shock:

Awatar użytkownika
zico
Admin
Posty: 8963
Rejestracja: śr stycznia 28, 2004 8:53
Moje rolki: SR Tarrega
Jeżdżę od: 12 sty 1994
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Zakończenie tematu "łozyska"

Post autor: zico » czw października 26, 2006 8:40

ALAN54 pisze:
Andrzej pisze:
zico pisze:
Dodam, że najlepiej usuwać jedną osłonkę z łożysk na stałe.
Prawie same zalety:

- szybsze czyszczenie
- lżejsze łożysko
- cały brud nie zalega w łożysku

mała wada:

- brudne kółko wewnątrz ;)
Bo Ci usunę z Twoich mini w Supersonicach :wink:
Z tych co mi tak klekotały i charczały na Poznańskim Maratonie :?: :?: :twisted: :evil: :D :shock:
No ba :) Ale za to jaki wynik ;)
Serdecznie pozdrawiam,
Jakub "Zico" Ciesielski
http://www.wrotkarstwo.pl - jazda na rolkach: Twoje pierwsze źródło informacji
http://www.zicoracing.com - sklep z rolkami

Awatar użytkownika
Andrzej
Prześcignął Chuck`a...
Posty: 1724
Rejestracja: pn marca 15, 2004 10:26
Moje rolki: Szybsze ode mnie
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Andrzej » pt października 27, 2006 8:11

Bo Alan chciał jak najszybciej dojechać do mety i zdjąc to cholerstwo :wink:

Awatar użytkownika
zico
Admin
Posty: 8963
Rejestracja: śr stycznia 28, 2004 8:53
Moje rolki: SR Tarrega
Jeżdżę od: 12 sty 1994
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: zico » pt października 27, 2006 9:31

Andrzej pisze:Bo Alan chciał jak najszybciej dojechać do mety i zdjąc to cholerstwo :wink:
No i udało mu się :) Może chciał tak szybko wyczyścić je przed oddaniem - i cały czas na trasie "spóźnię się, spóźnię się, spóźnie się" albo jak kto woli "daleko jeszcze? Już jesteśmy? Daleko jeszcze? Daleko jeszcze?" :D
Serdecznie pozdrawiam,
Jakub "Zico" Ciesielski
http://www.wrotkarstwo.pl - jazda na rolkach: Twoje pierwsze źródło informacji
http://www.zicoracing.com - sklep z rolkami

DeHa
Posty: 21
Rejestracja: czw września 21, 2006 10:18
Jeżdżę od: 02 sty 2010
Lokalizacja: okolice Wrocławia

Post autor: DeHa » czw lutego 01, 2007 4:29

Dziś uczyłam się czyścić łożyska według Waszych metod. Za królika doświadczalnego posłużyły mi moje stare rolki, bałam się dobierać do tych lepszych, bo zazwyczaj jak coś rozłożę, to po złożeniu zostaje mi sterta części, które nie wiadomo gdzie wcisnąć ...:roll:

Tym razem jednak tak się nie stało :lol: Łożyska wyszyszczone, nasmarowane, poskładane, gotowe do zamontowania. Przy okazji postanowiłam wyczyścić całe rolki, odkręciłam szyny i stwierdziłam, że trzymające je śruby są baaardzo pordzewiałe.
Czym można je wyczyścić i czy w ogóle jest sens to robić?
Mój brat mnie wyśmiał, mówiąc, że korozja to proces nieodwracalny, a poza tym takiej grubej śruby tak szybko nie zniszczy...
A mi po prostu szkoda po kilku godzinach walki zakładać do rolek znowu jakieś fuj-brudne części :?

ODPOWIEDZ

Wróć do „Sprzęt - jazda fitness i szybka / Equipment - fitness and speed”