Sanczol napisał:
" nijak nie widze 45 minut. Serwis lozysk:
- odkrecenie wszystkich kolek (zazwyczaj 8 sztuk) "
ok
"- wypendzlowanie szyny"
jak kto lubi, ale to już nie dotyczy łożysk jako takich
"- zdjecie z kazdego lozyska tarcz (tutaj dlubanie sie z tym zabezpieczeniem), dwustronnie dla dokladnego czyszczenia "
sćiąganie z dwóch stron to już przesada chyba, wystarczy ściągnąć z jednej i już nie zakładać , tylko łożysko do kółka wsadzać tą "otwartą" stroną do środka stroną
"- kilkukrotne plukanie rozebranych lozysk"
ok(chociaż sądze że w większości wprzypadków max dwa razy wystarczy)
"- czyszczenie "zabezpieczenia tarcz" (chodzi o drut ktory zabezpiecza tarcze przed wypadnieciem) rowniez wymaga wymoczenia w nafcie/benzynie (w sumie jest tego sprzetu zazwyczaj 32 sztuki), chyba mozna to robic razem z samymi tarczami (do sloika)"
godna podziwu drobiazgowość, ale chyba jakbym miał tak robić to jednak rzeczywiście nie czyściłbym nigdy łożysk tylko kupował nowe
"- kiedy juz mamy dobrze wyczyszczone lozyska itd. czekamy az odparuje z nich benzynka to trwa jakis czas, aczkolwiek (zaliz ) benzynka paruje bardzo szybko"
zgadza się, szybko
także myśle że w sumie jest to operacja czasowo do przeżycia, chyba ze ktoś nie lubi dłubać przy sprżecie
pozdrawiam