W tym roku nie ma szans na zrobienie maratonu. Wynika to z ilości uczestników, a co przez to dalej idzie - BEZPIECZEŃSTWA dla wszystkich na trasie z pętlą. Dodatkowo dochodzi remont dróg, który wpływa na niemożliwość zrobienia 1 pętli - a takie są plany! Wtedy byśmy jechali taką ulicą jak np. Hetmańska! POSiR deklarował, że istnieje taka możliwość w przyszłości. Zrobienie 1 pętli jest nieuniknione.
Pewnym jest, że taka sytuacja nie będzie się pojawiać za często, ponieważ jest dla nich olbrzymim problemem w ciągu 30 kilku minut przemieścić się z całym startem na metę - a tyle przecież będą jechać najszybsi wrotkarze. To nie jest tak, że specjalnie nam robią takie niedogodności. Po prostu chcą nas jako wrotkarzy na wyścigach i tyle. Tylko infrastruktura nie pomaga na organizację dla nas i wózkarzy pełnego maratonu. Ale organizatorzy pracują nad tym i wierzę, że uda im się to zrobić. Jak się im udało zrobić największy maraton w Polsce to i dadzą radę z udogodnieniem dla wrotkarzy
Prośba do wszystkich - pokażmy się na tym półmaratonie, pokażmy ilu nas jest. Być może dzięki skróceniu trasy pojawi się nas więcej, może nowi się przekonają, że taki dystans da się przejechać i później wystartują już na pełnych 42km.
Poprosiliśmy również o:
- zabezpieczenia zjazdu w prawo na Maltę
- na zakrętach wyczyszczenie piasku
- napoje dla wrotkarzy w butelkach, co by nie pić powietrza po częstym wytrącaniu wody z kubeczków przy 40km/h
Dodam, że organizator jest przychylny do nas, o czym przekonacie się w przyszłości, ale tu już nie mogę bardziej wychodzić ze słowami
Pokażmy, że chcemy maraton i bardzo nam zależy na tym wyścigu. Kiedyś nie było tylu wyścigów, nie było gdzie startować. Teraz mamy już taką możliwość. Patrzmy również na tych, którzy myślą, że nie dadzą rady przejechać 42km, a 21km by spróbowali. Potrzeba nam teraz ilości startujących - to jest priorytet.
BRUKU (STAREGO RYNKU) NIE BĘDZIE
Kto ma koła na nogach, niech przyjedzie do Poznania 14.10.2007 na największy półmaraton wrotkarski w Polsce










