Jak juz jade za kims to jakos wmiare mi to wychodzi, zeby miec dosyc maly dystans... natomiast duzo gorzej jest z ludzmi jezdzacymi za mna (stale mnie kopia cholera).
Ale najtrudniej mi zrozumiec, dlaczego jak wypadam na poczatek grupy to przewaznie nikt za mna nie ciagnie?
moglbym pomyslec, ze to wy mnie nie lubicie
Jak wypadam na poczatek grupy i chce narzucic dobre tempo (patrz Gdansk gdy probowalem poczekac za wami(Alan, Magda, Kolor, Karolina) i nastepnie podciagnac sie ekipa do ekipy prezesa to... nikt za mna nie poszedl? Zero zainteresowania?
Moze mi ktos ten fakt wytlumaczyc? Bo ja juz nie wiem czy to ja cos zle robie, czy co jest grane.
Przewaznie jak proboje podciagnac sie, narzucam troche wyzsze tempo niz obecne tempo ekipy, tylko druga osoba z grupy zamiast do mnie doskoczyc to jedzie dokladnie swoim tempem? A teoretycznie powinna w moim cieniu miec duzo lzej, ale ja to nie interesuje...
Pewnie moja technika jest fatalna i sie zle za mna jezdzi.. ale jezeli ktos to potwierdzi to przynajmniej bede wiedzial na czym stoje
Dzieki

